Smaki Andaluzji

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Photo by Eloy Muñoz Photography

Smaki Semana Santa

 

Semana Santa, czyli Wielki Tydzień w Hiszpanii, to nie tylko religijne uniesienia, procesje, łzy wzruszenia i huk bębnów. To także kolejna dobra okazja do spotkań rodziny i przyjaciół. Niech zatem nikogo nie zdziwi, że zaraz po okrzykach zachwytu na widok przechodzących tronów tłum rozprasza się się i udaje do pobliskich knajpek na piwo, czy tapas (takich jak Restauracja Las Merchanas) by odpocząć, poplotkować i ruszyć dalej w ślad za kolejnymi procesjami.

 

Podczas, gdy w Polsce jest to czas przysłowiowego jajeczka, żurku czy rozmaitych wyrobów mięsnych w Hiszpanii je się torrijas, które można spotkać w pobliskich cukierniach jedynie w okresie Semana Santa. Co to takiego? Nic innego, jak kromka chleba zanurzona w mleku z dodatkiem cytryny i cynamonu, obtoczona w jajku i smażona na złoty kolor. Skromny z pozoru deser, jest bardzo kaloryczny i może nie wygląda zbytnio szykownie, to jednak jest uwielbiany przez Hiszpanów, w szczególności przez dzieci. Wersji torrijas jest wiele: z miodem, cukrem, karmelem czy mleczne torrijas. 

 

Tradycja jedzenia torrijas sięga czasów XV wieku, a jej Wielkopostny charakter związany jest z wykluczeniem spożywania mięsa podczas Wielkiego Tygodnia. Dlatego też chleb stał się idealnym remedium na głód, a kaloryczność deseru pozwalała zachować siły podczas wielogodzinnych procesji. To także był idealny sposób na zużycie czerstwego chleba oraz wykorzystanie prostych i zawsze dostępnych składników, jak miód i jajka. Torrijas zwykle stanowią sycące śniadanie bądź spożywany w przeciągu całego dnia deser serwowany na ciepło lub zimno, a najlepiej smakuje do 3 dni od przygotowania.

 

Przepis, którego historia sięga czasów Imperium Rzymskiego jest wyjątkowo prosty: 

Składniki:

  • 6 kromek czerstwego chleba

  • 1,5 szklanki mleka

  • 2 jajka

  • 2 łyżki cukru

  • Oliwa z oliwek do smażenia

  • Cukier zmieszany z cynamonem do posypania gotowych torrijas

Wykonanie:

  • Chleb moczymy w mleku wymieszanym z 2 łyżkami cukru, a następnie w roztrzepanym jajku.

  • Smażymy na gorącej oliwie z oliwek z każdej strony na złoty kolor.

  • Zdejmujemy gotowe torrijas z patelni i kładziemy na chwilę na papierowej serwetce by został wchłonięty z nich nadmiar oliwy

 

Tak, jak przy pokazji każdego święta w Maladze, nagle wszystko wokół przybiera charakerystyczne symbole. Dlatego też w cukierniach, prócz torrijas, znajdziemy także wszelkie słodkości, które wyglądaja jak nazarenos, czyl pokutnicy rodem z Ku-Klux-Klanu :)  Smacznego!